Krótka historia pewnego grobu

Historie wielu mieszkańców Św. Józefa to historie podróży. Szczególnie tych najstarszych, którzy przyjechali do Św. Józefa jeszcze wtedy, gdy tak naprawdę go nie było, jako osiedleńcy. Zostawili w nim 50 lat swojego życia, i znów, czy to w wyniku wojennej zawieruchy czy powojennych ustaleń, musieli go opuścić. To Ci, którzy pamiętali jeszcze swoje rodzinne galicyjskie wsie, które zdecydowali się porzucić by wyjechać w nieznane, na Kresy, w poszukiwaniu lepszej doli. Lecz to nowe miejsce, ta nowa Ziemia Obiecana, do której pielgrzymowali z całym dobytkiem setki kilometrów, okazała się być nie miejscem docelowym, lecz jedynie przystankiem w dalszej podróży. Ta dalsza podróż dla niektórych miała biec najpierw przez syberyjskie stepy, dopiero potem do tej nowej już Polski, do miast i wsi jakże różnych od tych, jakie znali do tej pory. Inni na te Ziemie Odzyskane trafili po długiej, kilkutygodniowej, pociągowej odysei. To fascynujące, jak potoczyły się ich losy, z Galicji na Kresy, z Kresów do Ameryki, na Syberię, na Dolny Śląsk. Historię jednej z takich podróży chciałby przedstawić poniżej. Dla mnie tym bardziej fascynującą, że – wprawdzie nie bezpośrednio, ale jednak – dotyczy osoby z mojej rodziny.

Ta historia zaczęła się od pewnego wyblakłego zdjęcia, które znalazłem w rodzinnym albumie. Zrobione ok roku 1916, w Kołomyi, czasie I światowej wojny, a na nim stojące obok siebie dwie młode dziewczyny. Gdy zapytałem Babcię, kto to jest, powiedziała tylko: moja mama z kuzynką Cisaczką. Ta kuzynka to, jak się okazało, Marianna Cisak, urodzona w 1902 roku w Św. Józefie. Babcia pamiętała jedynie to, że wyszła za Mikołaja Straszewskiego i wyjechali w okolice Gwoźdźca. No i jeszcze to, że Marianna miała młodszego brata, Karola Cisaka, który mieszkał w Św. Józefie na ul. Kołomyjka, niedaleko „sklepu Kondzielaskiego”, a po wojnie w Ząbkowicach Śl. Jakie były losy tej „kuzynki Marianny”, nie wiadomo.

ok 1916 rok, Maria Pokrywka (z lewej)i kuzynka z domu Cisak

Ok 1916 rok, Kołomyja: Maria Pokrywka (z lewej)i „kuzynka” z domu Cisak

W toku poszukiwań okazało się, że wprawdzie Marianna Cisak to rodzina mojej prababci, ale nie do końca po linii kuzynostwa. Mimo jedynie dwóch lat różnicy wieku, Marianna cisak okazała się być…siostrzenicą mojej prababci. Czyli ojciec mojej prababci i dziadek Marianny Cisak to jedna i ta sama osoba. Okazał się nią być Mikołaj Pokrywka.

Z opowieści, dokumentów, poszukiwań, udało mi się ustalić, że Mikołaj Pokrywka, wraz z dwoma młodszymi braćmi: Janem i Wojciechem, wyjechali z rodzinnego Majdanu Sieniawskiego ok 1890 roku. Mikołaj już z żoną – Katarzyną Krubniczonką, i dwójką dorosłych już dzieci: Władysławem i Anielą. Wszyscy, może poza Janem, osiedlają się na ul. Kołomyjka, a więc, licząc od wejścia z ul. Warszawskiej, swoje domy budują kolejno: Wojciech Pokrywka, Władysław Pokrywka (po ślubie z żoną Anielą ze Szczepańskich w 1904 roku), Aniela Pokrywka (po wyjściu za mąż za Stanisława Cisaka, ok 1897 roku), a na samym końcu ulicy sam Mikołaj Pokrywka. Zaraz za nim mieszkała Salomea Ryjoch, czyli siostra żony Mikołajowego brata Wojciecha – Agnieszki. Później dowiedziałem się, że z Mikołajem Pokrywką przyjechała do Św. Józefa jeszcze dwójka jego dzieci: Mateusz i Wiktoria, ale oni na początku XXw. wyjechali do Ameryki, do Chicago, tam pozakładali rodziny, i nigdy już ani do Św. Józefa, ani do nowej, powojennej Polski, nie wrócili.

W 1896 żona Mikołaja – Katarzyna Krubnik, zmarła podczas połogu bliźniaków Piotra i Pawła, a w kilka tygodni po niej zmarły także niemowlęta. Mikołaj wrócił w rodzinne strony, do Sieniawy, po nową żonę. Wybranką była młodziutka Katarzyna Mucha, którą Mikołaj znał już ponoć jeszcze sprzed wyjazdu z Majdanu Sieniawskiego. Katarzyna wniosła w do Mikołajowego domu oprócz posagu i łagodnego charakteru, także nieślubną córkę Teklę. Mimo niedawnej śmierci żony nie zgasł w Mikołaju ojcowski popęd – niedługo po ślubie przychodziły na świat kolejne małe Pokryweczki: Michał (1898), Marianna – moja prababcia (1900), Anna (1903), Aniela (1905) i Franciszka (1907). Sam Mikołaj umiera w Św. Józefie w roku 1918, a jego druga żona – Katarzyna, w 1938 roku.

Aniela Cisak, zima 1959 rok, Zlotoryja

Aniela Cisak, 1959 rok.

Losy poszczególnych dzieci Mikołaja Pokrywki były mi mniej więcej znane. Władysław (ur. 1880): wyjazd do USA, potem Ceniawa, Budzów, Kłodzko, gdzie jest pochowany. Mateusz i Wiktoria zostali w USA. Michał wybudował się obok rodzinnego domu na Kołomyjce, po wojnie w Srebrnej Górze, tam jest pochowany. Moja prababcia po wojnie w Srebrnej Górze i Budzowie, pochowana w Dzierżoniowie. Anna wyszła za Michała Kordasa i przeprowadzili się do Żukowa. Stamtąd wraz z całą rodziną zostali wywiezienie na Syberię, Michałowi z trójką dzieci: Czesławem i Zofią i Józefą udało się wrócić, Annie nie. Aniela wyszła za Władysława Polaka, i zmarła „na suchoty” w 1837 roku. Najmłodsza Franciszka wraz z mężem Franciszkiem Marklem zamieszkała w rodzinnym domu Mikołaja na Kołomyjce, a po wojnie w Ząbkowicach Śl.

Wszystko pięknie, a co z Anielą, córką Mikołaja z pierwszego małżeństwa, matką tej Marianny Cisaczki ze zdjęcia?  Wiedziałem jedynie, że mąż Anieli – Stanisław Cisak, zmarł w Św. Józefie w roku 1930, ale co się z nią stało? Czy zmarła także w Św. Józefie, czy przyjechała wraz z innymi na Zachód? Gdzie jest pochowana? Ta jedna historia pozostała dla mnie rzetelnie nieopowiedziana. Aż do niedawna, gdy nawiązałem kontakt z jej wnuczką, a córka Karola Cisaka – p. Łucją. od niej dowiedziałem się, że rodzina Straszewskich, czyli Marianna, Mikołaj oraz dwójka dzieci: Franciszka i Stanisław, została wywieziona na Syberię,  skąd najmłodszy Stanisław już nie wrócił. Marianna, po krótkich epizodach w Budzowie i Ząbkowicach, zamieszkała ostatecznie w Złotoryi. A jej matka Aniela? Po śmierci męża w 1930 roku mieszkała dalej z synem Karolem na ul. Kołomyjka w Św. Józefie pod nr 160. Po wojnie zamieszkali niedługo u rodziny synowej (żony Karola) w Siedliskach k. Tuchowa (okolice Krakowa),  potem na chwilę w Srebrnej Górze u brata Michała Pokrywki, następnie do 1956 roku w Stoszowicach, wreszcie wraz z synem i jego rodziną zamieszkali w Ząbkowicach Śl.  W lecie 1959 roku pojechała do Złotoryi, do wnuczki Franciszki, opiekować się jej córka Danutą. Tam zmarła w grudniu 1959 roku, i została pochowana na cmentarzu w Złotoryi.

006

Ok 1952 rok, z prawej: Aniela Cisak, dalej wnuczka Franciszka z mężem i córką, z tyłu córka Marianna Straszewska.

Próbowałem znaleźć grób Anieli. Cmentarz w Złotoryi został zindeksowany w serwisie Grobonet, więc nie powinno być większych problemów. A jednak. Udało mi się znaleźć zdjęcia grobów córki Anieli – Marianny Straszewskiej, wnuczki Anieli – Franciszki Kozłowskiej, jej męża Stanisława Kozłowskiego oraz tej malutkiej Danusi Kozłowksiej, którą miała się opiekować. A grobu Anieli – nie. Miałem jedną dodatkową wskazówkę: podobno została pochowana niedaleko grobu pewnego lotnika czy pilota. Mimo własnych poszukiwań na cmentarzu oraz bezinteresownej pomocy osób trzecich ze Złotoryi…nie udało mi się  znaleźć miejsca, gdzie została pochowana Aniela Cisak. Ostatnią szansą była wizyta u zarządcy cmentarza w Złotoryi. tam dowiedziałem się, że…nie było szans, żeby grób Anieli Cisak znaleźć, ponieważ od 2015 roku jej grób został zlikwidowany. Powód? Miejsce nie zostało opłacone, mimo, że przez rok na grobie wisiała tabliczką wisiała z informacją o tym. W tej chwili miejsce, gdzie była pochowana Aniela, zostało wykupione przez kogoś innego, a szczątki Anieli znajdują się pod „opieką” zarządu cmentarza, czyli tak naprawdę nie są pochowane. Tym samym tajemnica losów Anieli Cisak został wyjaśniona. Przy okazji dowiedziałem się, że Aniela urodziła się w 1879 roku, a więc – inaczej niż do tej pory myślałem – była starszą, nie młodszą, siostrą Władysława Pokrywki.

009

1959 rok, Złotoryja, pogrzeb Anieli Cisak. Pierwszy z prawej jej brat Władysław, trzecia z prawej córka Marianna Straszewska.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: