Historia ks. Karola Przyborowskiego – na nowo napisana, cz. 2

Badając zachowane m.in w Szczepanowie dokumenty kościelne można odczarować kilka mitów, które siłą jedynego pisemnego źródła przez lata zrosły z wyobrażeniem ks. Karola Przyborowskiego i towarzyszą nam do dziś. Spróbujmy uchwycić jego historię w sposób najprostszy z możliwych, choć zarazem dla wychowanej w kulcie ks. Przyborowskiego jego rodziny być może najtrudniejszy: naturalistycznie i w zgodzie z naszą wiedzą o epoce, miejscu i zwyczajach, w których żył.

Przebijamy się przez mierzwę dat, obracamy lustro historii…czeka nas pierwsza niespodzianka: dokumenty rzetelnie milczą o Karolu Przyborowskim. Co więcej – nie znajdziemy w Przyborowie do lat 70-tych XIXw. wzmianki o rodzinie Przyborowskich. Stawiamy więc znak zapytania pod opowieścią p. Julii Mądrzak o od wieków osiadłej w Przyborowie familii ziemian, z bogatym dworkiem, służbą, dziadkiem Karola, który brał udział w powstaniu styczniowym…

Ale gdyby choć na chwilę zaufać tym wyblakłym dokumentom, moglibyśmy np. zobaczyć…
jak 4 listopada 1844 roku pod numerem 9 w Przyborowie rodzi się mały Karol. Ale nie Przyborowski. Nazwisko Przyborowski jeszcze w Przyborowie nie istnieje. Prawdziwe nazwisko Karola to – Pluskwa.

DSC07929(fot. Ł. Ragan – nie w pałacu ani we dworku, ale w tego typu skromnym przyborowskim domu urodził się ks. Karol Przyborowski)

Rodzice Karola to – zgodnie z relacją p. Julii Mądrzak – Jan i Marianna z domu Sznajder (nazwisko różnie pisane, od zupełniej spolszczonej wersji, którą ja stosuję, po pół-spolszczoną (Schnajder) i zupełnie-z-niemiecka-brzmiącą (Schneider)). Przy czym oczywiście – Jan Pluskwa, nie Przyborowski.  Jan Pluskwa urodził się także w Przyborowie. Oczywiście pod numerem domu 9 – a więc to rodzinny dom Pluskwów. W 1835 roku (18 listopada) w Szczepanowie poślubia Mariannę. On ma lat 20, ona 17. Przy czym: nie sprowadza jej wcale z Wiednia, gdzie wg. Juli Mądrzak wyjechał do wojskowej służby – rodzinna Sznajder od wielu pokoleń mieszka już w Przyborowie, więc nie trzeba po Mariannę nigdzie wyjeżdżać. Karol rodzi się dopiero w 1844 roku jako ich pierworodny, więc z kolei opowieść o długim oczekiwaniu Jana i Marianny na pierwsze dziecko i związane z nim śluby, że pierworodny zostanie przeznaczony do służby Bogu, może mieć podstawy w rzeczywistości.

A gdy cofniemy się jeszcze dalej?
Jan urodził się 10.06.1816. Jego rodzice to Marcin Pluskwa (ur. 1778) i Łucja z domu Glonek          (ur. 1789). Więc znamy już dziadka Karola – to Marcin. Czy mógł brać udział w Powstaniu Styczniowym (1863-1864), jak wspomina o tym „Historia rodziny Przyborowskich”? Byłoby to trudne biorąc pod uwagę fakt, że zmarł w 1820 roku. Nawet Jan Pluskwa – ojciec Karola, nie „załapał się” na wybuch Powstania – zmarł w 1862 roku.
DSC07910(fot. Ł. Ragan – dworek Łasińskich w Przyborowie, stan obecny)

Tyle suche-fakty. A gdyby jeszcze wyszarpnąć z niepewnych już danych kilka – zgodnych przecież z prawdopodobieństwem – ćwierć-faktów? Np. takich, jak ten, że 27 czerwca 1785 roku w Przyborowie pod numerem 9 właśnie zmarł Wojciech Pluskwa. Zmarł w wieku 42 lat. Czyż nie mógłby to więc być ojciec Marcina Pluskwy, a pradziadek Karola? Albo ten: całkiem możliwe jest, że tak naprawdę rodzina Pluskwa wywodzi się nie z Przyborowa, lecz z pobliskich Mokrzysk. Tam to nazwisko występuje o wiele liczniej. Do dziś. Do Przyborowa mogła natomiast przenieść się tylko jedna linia Pluskwów – może te przenosiny miały już miejsce za czasów Wojciecha Pluskwy? Może to on właśnie opuścił rodzinne Mokrzyska by osiedlić się w Przyborowie pod numerem 9?

1908-287

Wyciąg z kościelnego Elenchusa, pod numerem 13 wspomnienie o śmierci ks. Karola Przyborowskiego.

Ten dom nr 9 w Przyborowie, to – jak się domyślamy – niekoniecznie szlachecki dworek, od którego wzięła nazwę cała wieś, w który chciała wierzyć p. Julia Mądrzak. To raczej jedna z tych biednych, małych chat, licznie stojących bokiem do drogi, jakich wiele do dziś zachowało się w Przyborowie.         W Przyborowie owszem, znajduje się dworek ziemiański, ale raczej nie ma nic wspólnego z historią Karola. Wiele wskazuje na to, że jego budowniczym był Jakub Łasiński, choć pojawiają się też opinie, że w 1843 roku nabył i rozbudował jedynie dwór już wcześniej istniejący. Nie był więc Karol Pluskwa synem właściciela ziemskiego majątku, wręcz przeciwnie, nazwisko raczej nie przydawało rodzinie splendoru i wskazywałoby na zasadniczo plebejskie pochodzenie. Może to też była przyczyna, by wymyślić sobie nazwisko nowe? Takie, które przyda więcej szacunku młodemu proboszczowi? Ale i takie, które podkreśli związek Karola z ziemią ojców i dziadków? I takie też – tego już Karol nie mógł wiedzieć – które u potomnych zrośnie się z nim nierozłącznie, dodając wyobrażenie o szlacheckim pochodzeniu?

Możemy tylko domniemywać genezy tej decyzji. Może taka właśnie była przyczyna tego starego-nowego nazwiska, tego sztucznego tworu, którym młody kleryk postanowił zasłonić brzmienie nazwisk swoich praojców? A za nim – cała rodzina, tak dalece, że ściągnięte przez ks. Karola na Kresy rodzeństwo przyjeżdża do Mariahilf już jako Przyborowscy. Kiedy dokonała się ta zmiana? Nie wiemy.
Może podczas pobytu w seminarium? Może wcześniej? W każdym razie: gdy 25 lipca 1871 roku w Katedrze Lwowskiej Karol przyjmuje święcenia kapłańskie z rąk Arcybiskupa Franciszka Ksawerego Wierzchleyskiego, jest już Karolem Przyborowskim.

Ks. Karol Pluskwa-Przyborowski przez historię zapamiętany został jako założyciel dwóch polskich kolonii na Pokuciu: wsi Św. Józef i Św. Stanisław. Niektórzy uważają go też za architekta i budowniczego kościoła w Św. Józefie. Nie podzielam tego entuzjazmu. Brak informacji, gdzie Karol miałby się nauczyć sztuki architektonicznej. I choć ks. Karol do dziś otoczony jest we czcią przez we wspomnieniach żyjących jeszcze mieszkańców Św. Józefa, i zapewne na zawsze pozostanie w ich pamięci jako najważniejszy kapłan w historii wioski, to być może na odkrycie czeka jeszcze fakt nowy: że on tak naprawdę nigdy nawet nie mieszkał w Św. Józefie. Nie zdążył. Po objęciu niemieckiej parafii w Mariahilf (przedmieścia Kołomyi), widząc, jak wszędzie wokół kwitnie osadnictwo niemieckie i rusińskie, postanowił wzmocnić element polski osadnikami z Galicji.

Stąd zorganizowanie wykupu gruntów po majątku ziemskim Ernesta Brossmana na terenie Majdanu Granicznego, stąd pierwsza fala emigracji galicyjskich chłopów (ok roku 1899-1900) zasiedlających nowo wykupione tereny, stąd starania o wybudowanie świątyni i utworzenie odrębnej parafii. Bo do tej pory całością organizacyjnych prac ks. Karol kierował z Mariahilf. Pobliskie wioski, jak Tłumaczyk, Rakowczyk, Słobódka Leśna, Majdan Graniczny – do wszystkich dojeżdżał konno z Kołomyi, wszystkiego doglądał z  Mariahilf. Tam mieszkał, żył, pracował…i zmarł. 13 grudnia 1907 roku. Tam też – choć nikt nie wie dokładnie gdzie – jest pochowany. Podobno nie życzył sobie jakiegokolwiek pomnika ani nagrobka. Chciał pozostać bezimienny w swojej macierzystej parafii. Nie wiemy więc, gdzie dokładnie jest pochowany, ale wszystko wskazuje na to, że nie na cmentarzu w Św. Józefie (gdzie do tej pory był lokalizowany jego grób), lecz w Mariahilf, przy kościele, być może rzeczywiście bez żadnego nagrobka. W  każdym razie jeśli nawet jakikolwiek był, nie doczekał do naszych czasów. Historia zatarła wszelki po nim ślad, podobnie jak po kościele w Mariahilf, na miejscu którego stoi dziś jedynie niewielka kapliczka.

mariahilf

(fot. Ł. Ragan – kapliczka na miejscu kościoła w Mariahilf-Kołomyja)

Ks. Karol doczekał więc nawet ani ukończenia budowy kościoła w Św. Józefie, ani nawet…zasiedlenia wsi Św. Stanisław. Bo pierwsi osadnicy na tereny Św. Stanisława przybyli ok. 10 lat po zasiedleniu Św. Józefa – czyli w latach 1909-1910. I przeważnie na początku byli to krewni oraz młodsze pokolenie rodzin ze Św. Józefa, czasem nawet rodziny pierwotnie osiedlone w Św. Józefie przenosiły się do Św. Stanisława. Ks. Karol nie chciał upamiętnienia w postaci pomnika, ale chyba nie miałby nic przeciwko, by pamiętać o jego zasługach. I by tę pamięć upamiętnić. Np tak…(–> zaproszenie do kolejnego wpisu na blogu 🙂

Na koniec mała-wielka niespodzianka: zachowała się jedna fotografia ks. Karola Pluskwy-Przyborowskiego. Julia Mądrzak, bratanica księdza, podarowała ją ks. prałatowi Edmundowi Cisakowi, urodzonemu w Gwoźdźcu także krewnemu Przyborowskich (siostra ks. Karola – Marianna Franczak, to babcia ks. Edmunda). Zdjęcie zostało w rodzinie i szczęśliwie dotrwało do naszych czasów – dziś po raz pierwszy zostaje opublikowane i w końcu wszyscy związani rodzinnie, emocjonalnie i sentymentalnie ze Św. Józefem mogą zobaczyć jak wyglądał jego założyciel.

ks. Karol Przyborowski

Reklamy

13 Komentarzy

  1. Posted by K S on Listopad 7, 2014 at 5:22 am

    Lukaszu Dziekuje bardzo za pamiec przeslania mnie nowego twego w spisu
    Ciekawa historia, ta nie prawdziawa i ta prawdziwa i ze obydwie dotarly do ciebie by opisac . Tu widze film pelen tajemnic i intrygi 🙂

    Ogladam video z Brzeska z 1039-1945 czasow
    http://www.youtube.com/watch?v=5UYEqnTvtrI
    Pozdrawiam
    Krystyna Styrna

    🙈🙉🙊

    .¸♥¸.*─═ڿڰۣڿ☻ڿڰۣڿ═─*.¸♥¸.

    Date: Wed, 5 Nov 2014 18:00:46 +0000
    To: krystynastyrna@hotmail.com

    Odpowiedz

  2. Posted by J.S. on Styczeń 3, 2015 at 10:18 am

    3. styczeń.2015.
    Od chwili, kiedy poznałem historię rodziny Przyborowskich, nurtowała mnie myśl,
    jak to możliwe, żeby po tak sławnym rodzie, w Przyborowie zatarł się wszelki ślad.
    A przecież moi rodzice i ja sam wychowałem się w Przyborowie.
    Dziękuję Panie Łukaszu za rozwikłanie tej zagadki !!
    Przy okazji zauważyłem, że w moim „drzewie” występuje również Łucja Glonek
    -babka ks. Karola, która zapewne po śmierci Marcina Pluskwy wyszła za mąż
    za Wawrzyńca Ryncarza i w wieku ok. 45 lat urodziła Ewę. Ta Ewa z kolei została
    żoną Stanisława Styrny – mojego pradziadka i tym samym moją prababką.
    Byli to rodzice mojego dziadka, również Stanisława Styrny i Marianny Kuś.
    Również matka mojej babki, Magdaleny z Pikulskich Gertruda, też była z domu
    Pluskwa.
    P.S. Jan Styrna, którego grób znajduje się na cmentarzu wsi Św. Józef, to brat
    mojej prababki Tekli, ze strony mojej mamy.
    Pozdrawiam. J.S.

    Odpowiedz

  3. Posted by pajor on Styczeń 18, 2016 at 1:28 pm

    Witaj też mnie nurtuje rodzina Przyborowskich ale z tego co ja wiem to dom po Pluskwach istnieje jeszcze przebudowany albo bardzo podobny gdyż mój pradziadek Sebastian ożenił się z Anną a to było z sąsiadką i ona miała brata księdza Pluskwę póżniej przepisał się na Przyborowskiego pozdrawiam E.Pajor

    Odpowiedz

  4. Witam,
    a Pani mieszka w Przyborowie?

    Odpowiedz

  5. Posted by pajor on Styczeń 18, 2016 at 1:33 pm

    Witaj zatarł się ślad Przyborowska wyszła za Pietrzka a Pietrzki pomarli i już ich nie ma
    są tylko wnuki i prawnuku żyje też jeszcze jedna najmłodsza córka dom rodzinny jeszcze stoi jak znasz Przyborów i ludzi tam to jest to dom Reczków pozdrawiam

    Odpowiedz

  6. Posted by pajor on Styczeń 18, 2016 at 1:34 pm

    w Brzesku

    Odpowiedz

  7. Posted by pajor on Styczeń 18, 2016 at 1:43 pm

    Mieszkałam w Przyborowiu i jestem pra pra pra wnuczka Anny która zamężna była z Sebastianem Pietrzką

    Odpowiedz

  8. Posted by J. S. on Marzec 5, 2016 at 4:31 pm

    To kolejna zagadka? Bo w/g Julii Mądrzak – bratanicy ks. Karola, to właśnie wuj Karol
    wydał piękną siostrę Annę za hrabiego Stemberga, która po urodzeniu syna, młodo zmarła w jego węgierskim zamku.
    Jak zatem ma się to do jej ślubu z Sebastianem Pietrzką ?
    P.S. Ciotka mojego ojca, Marianna Kuś z domu Styrna, też mieszkała we wsi Św. Józef. Podobnie jak Jan Styrna, którego grób jest tam do dzisiaj.
    To moi przodkowie, choć pochodzący z różnych linii.
    Ja już od bardzo dawna nie mieszkam w Przyborowie. Ale Reczków kojarzę jako świetnych piłkarzy „Przyborowianki”. Kapitanem drużyny był wtedy niezawodny strzelec -Staszek Maślanka. Pozdrawiam. J. S.

    Odpowiedz

  9. Posted by J. S. on Marzec 5, 2016 at 5:39 pm

    To kolejna zagadka? Bo w/g Julii Mądrzak /bratanicy ks.Karola/ on sam wydał swoją
    piękną siostrę Annę, za hrabiego Sztemberga, która wkrótce po urodzeniu mu syna,
    młodo zmarła w jego węgierskim zamku. Jak więc ma się to do jej zamąż wyjścia za
    Sebastiana Pietrzkę.
    P.S. Ciotka mojego ojca, Marianna Kuś z domu Styrna też, do wojny mieszkała
    we wsi Św. Józef. Podobnie jak Jan Styrna, Którego grób tam zachował się do dziś.
    Obydwoje to moi przodkowie , choć z różnych linii.
    Ja już od bardzo dawna nie mieszkam w Przyborowie, ale Reczków kojarzę jako świetnych piłkarzy „Przyborowianki”. Kapitanem drużyny był wtedy niezawodny strzelec bramek Staszek Maślanka. Pozdrawiam ! J.S.

    Odpowiedz

  10. Posted by J.S. on Marzec 5, 2016 at 9:28 pm

    Czy to kolejna zagadka rodziny Przyborowskich ? Przecież w/g Julii Mądrzak /bratanica
    ks.Karola/, to właśnie sam ksiądz Karol wydał swoją piękną siostrę za hrabiego
    Sztemberga, która po urodzeniu syna, wkrótce zmarła w jego węgierskim zamku.
    Jak zatem wyjaśnić jej ślub z Sebastianem Pietrzką?
    P.S.Ciotka mojego ojca, Marianna Kuś /z d.Styrna/ też do wojny mieszkała we wsi Św. Józef.
    Podobnie J. Styrna, którego grób zachował się tam do dzisiaj. Obydwoje to moi
    przodkowie, choć nie z tej samej linii.
    Od bardzo dawna nie mieszkam już w Przyborowie, ale kojarzę Reczków, jako świetnych
    piłkarzy „Przyborowianki”. Kapitanem drużyny był niezawodny strzelec bramek,
    Staszek Maślanka. Ja byłem wtedy w wieku szkolnym. Pozdrawiam Przyborów!!! J.S.

    Odpowiedz

  11. Posted by Stanislaw Pietrzko on Kwiecień 1, 2017 at 7:35 pm

    Nasz Szanowny Przodek ksiadz Karol mial racje ze zmiana nazwiska. Nazwiska chlopom w tamtym czasie przypisywano przypadkowo, czesto robil to tzw. usluzny lokalny zarzadca tzn. arendarz np. Szymek Goldfarb lub Mosiek Skoczdopolski czy inny podobny na uslugach czy zleceniu lokalnego tzw. Pana lub ksiadz. Nazywano ludzi czesto smiesznie lub ponizajaco w zaleznosci od humoru tego przybledy czy duchownego. Karol swietnie i madrze zrobi. Z nazwiskiem Pluskwa nie mozna robic kariery. A on jako inteligentny mlody czlowiek ktory swoim intelektem WYRWAL sie z Przyborowia zrozumial to wczesnie i slusznie i dokonal nalezytego kroku. Niedobre lub irytujace jest zas dorabianie HISTORYJEK o wielkopanskim domu i pochodzeniu. Wyszedl lub wyrwal sie z domu z BIEDOTY, ba. z okrutnej nedzy. Musial byc czlowiekiem madrym i zaradnym skoro udalo mu sie tego dokonac. Jego zas dar organizacyjny by ludzi z okolic Szczepanowa przeniesc na Kresy i zorganizowac dla nich nowe zycie jest czynem wyjatkowym zaslugujacym na wielkie uznanie. Jestem jego krewniakiem w 4 tym pokoleniu i jestem dumny z takiego przodka. To ze strony ojca Jozefa. Zas ze strony mamy Kazimiery byla podobna historia z rodzina Pabjanow z Biadolin. Tam tez byl ksiadz intelektualista i organizator i proboszcz w slynnych Ciezkowicach.

    Odpowiedz

  12. Posted by Stanislaw Pietrzko on Kwiecień 2, 2017 at 7:27 am

    Ladny Bardzo ciekawy OPIS i strona, gratuluje. Prosze jednak nie wymazywac komentarzy na temat zycia w Przyborowie i wiadomosci o naszych przodkach, pozdrawiam wszytkich PRZY-BOROWIAKOW.

    Jest to troche inaczej niz opowiadal mi moj tata Jozef Pietrzko ktorego babcia byla Anna.

    Odpowiedz

  13. Posted by Stanislaw Pietrzko on Kwiecień 2, 2017 at 1:01 pm

    SEBI – Sebastian Pietrzko (nic o nim nie wiemy skad byl i czym sie zajmowal) byl ojcem Stanislawa Pietrzko mojego kochanego dziadka, ktory podobno pieknie spiewal. Czyli moim PRA-Dziadkiem. Ciocia Basia Obal pieknie to opisala w SADZE rodziny Pietrzko. Nasz drogi KAROL cierpial widocznie na SWOJE „chlopskie” POCHODZENIE i skomponowal piekna historie o Izoldzie Annie z Przyborowia. KAROLU wiele osiagnales, ale powinienes byl byc dumny ze swoich korzeni. ONE SA TAKIE CZYSTO POLSKIE TAKIE SZLACHETNE pochodziles z kwiatow ziemi POLSKIEJ tej cudnej nadwislanskiej krainy, czego wiecej mozna chciec, poza tym by wlasnie za to dziekowac Bogu. Tej ziemi zlanej potem naszych przodkow, nie wazne jak sie nazywali ale byli to szlachetni ludzie dumni ze swej pracy i dumi ze swojego pochodzenia i swiadomi swojej wartosci. Serdecznie dziekuje tym LUDZIOM nieznanym co skonstruowali i opracowali ten piekny portal i te strone, Bog Wam zaplac. Czlowiek czesto zajmuje sie i stawia sobie pytanie skad pochodze, KIM BYLI CI od ktorych pochodze??? Ta strona daje nam zwiazanych z Ksiedzem Karolem i z rodzina Pluskwa, Pietrzko duzo odpowiedzi, dziekuje. Moje serce bije moca Przyborowa, Wokowic i jestem zawsze blisko myslami z Wami.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: