Przyborów o poranku (z historią w tle)

DSC07948

„Ani się człowiek spostrzeże, jak ta ziemia poszarzała gotowa
już na przyjęcie jesieni, jak to ostre ściernisko, ten zapach schnącego w oślepiającym
upale żyta odzywa się do chłopa”.

– Kazimierz Kania

Przyborów.
Wieś założona „przy borze” 650 lat temu, za króla Kazimierza Wielkiego. Na skraju Wielkiego Lasu, na mało urodzajnej ziemi, za to wśród obfitych łąk (niedaleko miejscowość Łęki) i blisko ważnego traktu Kraków-Jarosław-Lwów.

Przeszłość wsi szybko zaciera swoje ślady, ale…

…wystarczy odrobina wyobraźni, by odwrócić lustro historii i zobaczyć, jak żyli i mieszkali tutaj ludzie 100 czy 200 lat temu. A Ci ludzie – to nasi przodkowie. To właśnie z Przyborowa pod koniec XIX wieku wiele rodzin wyjechało szukać szczęścia i lepszego bytu setki kilometrów na wschód, na Kresy, do swojej nowej Ziemi Obiecanej. Ich Mojżeszem był rodak – ks. kanonik Karol Przyborowski (nie przywiązujcie się, proszę, do tego nazwiska – sprawa wyjaśni się wkrótce), założyciel 2 kolonii polskich w okolicach Kołomyi – Św. Józefa i Św. Stanisława. Pojechali za nim – w nieznane, nie wiedząc, że już niedługo wiatr historii pchnie ich dzieci w zupełni innym kierunku. Wiele rodzin dziś mieszkających na terenach zachodniej Polski, w Olbrachcicach, Stoszowicach i Budzowie, w Pawłowiczkach, Bojanowie, Góralicach i w innych miejscowościach, nosi nazwiska, które w Przyborowie są obecne od wieków. Bo stąd pochodzą.

Borowiec, Cisak, Hyćko, Zachara, Franczak, Kuś, Styrna, Kołodziej, Żurek, Lewandowski, Hamielec, Ciuruś.
To tylko niektóre z nich.

Wystarczy więc lekko uchylić drzwi historii, by zobaczyć…

DSC07833

DSC07834

…drewniane, szeregowe domy ustawione prostopadle do przecinającej wieś drogi. W Przyborowie wciąż można spotkać ich zaskakująco dużo.

DSC07850

DSC07839

Ustawione bokiem do drogi, z pasiastych desek, kryte (już teraz) dachówką, często z kamienną studnią na podwórzu, czasem jeszcze z przysypaną ziemią piwniczką. Świadkowie dawnych czasów. Strażnicy historii.

DSC07845

DSC07914

DSC07919

Wiele z nich ustąpiło miejsca nowym budynkom. Niektóre nadal dzielą podwórze z nowo wyrosłym murowanym domem. Często ci drewniani staruszkowie wycofali się na dalszy plan – łypią okiem zza nowoczesnych willi, schowani za swoimi kamiennymi następcami. Czasem udało im się zachować resztki gospodarskiej użyteczności – opiekują się zwierzęcym inwentarzem, pilnują sprzętów, chronią od deszczu niepotrzebne graty. Już nie mieszkania, lecz szopy, garaże, schowki, stajnie. Do wsi przyszło nowe – podwórza zarumieniły się od wygodnych i efektownych domów. Czas staruszków minął.

DSC07928 DSC07932 DSC07934 DSC07951 DSC07887

Gdyby w wyobraźni skruszyć z desek kolorową farbę, dachówkę i gont podmienić na strzechę, zwinąć asfalt i metalowe siatki zastąpić drewnianymi sztachetami – czyż nie zobaczymy reymontowskiej polskiej wsi, zarojonej od kmieci, zagrodników i chałupników, wyrywających trzewiom tutejszej ziemi jej owoce?
I cóż w środku?
Mała sień z piecem chlebowym, dwie izby, komórka. Kto bogaty – podłoga z desek.
A wszędzie pełno dziatwy, której krzyk miesza się z krzykiem zwierzęcych współdomowników.

To wieś naszych przodków. Wciąż pełna Borowców, Cisaków, Styrnów.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: