Fotografie kościoła w Św. Józefie

W opowieściach mieszkańców ze Św. Józefa, wspomnienie tamtejszego kościoła jest jednym z najbardziej wyraźnych, jakie zachowało się w ich pamięci mimo upływu wielu lat. Czasem wspomnienie tego właśnie kościoła jest drugim – po rodzinnym domu – najtrwalszym i najbardziej istotnym obrazem. Czas pozacierał wiele wydarzeń, wiele twarzy, wiele miejsc, ale obraz kościoła przetrwał w pamięci i – jak sądzę – nic nie zdoła go już wymazać.

A przecież zapamiętali go jeszcze jako dzieci, kilu czy – w najlepszym przypadku – kilkunastoletnie. Prawdopodobnie najstarszy obecnie żyjący mieszkaniec Św. Józefie miał 25 lat, gdy musiał opuścić wioskę. Zdecydowana większość – urodzona w latach 30-stych, więc dziś mająca w okolicach 80-tki – kilka lub kilkanaście. Za w miarę kompletny opis kościoła od strony architektonicznej, zawierający wiele detali, można uznać artykuł Ryszarda Brykowskiego:
https://historiapamieciapisana.wordpress.com/2010/11/21/ryszard-brykowski-kosciol-parafialny-p-w-sw-jozefa-w-swietym-jozefie-w-koscioly-i-klasztory-rzymskokatolickie-dawnego-wojewodztwa-ruskiego-t-14/

Swoją drogą to zastanawiające: dlaczego tak ogromny i monumentalny obiekt został wybudowany pośród dopiero co powstającej wsi, niemalże w szczerym polu, na wzniesieniu pośród lasów, wśród dopiero co powstającej wiejskiej społeczności? Skąd wzięto na tą inwestycję fundusze?

Nie zachowało się wiele fotografii kościoła w Św. Józefie, dlatego każda, która dotrwała do naszych czasów, jest niezwykle cenna. Postanowiłem zebrać w jednym miejscu wszystkie, do jakich do tej pory dotarłem. Jest wśród nich zdjęcie zupełnie nowe, ale niezwykłe. Kapitalne i niesamowite.


1. To zdjęcie kościoła od strony wschodniej. Mimo, że zasadniczo niewyraźne, jest jedynym zachowanym zdjęciem zrobionym z ulicy Kościelnej. 

001


2. Zdjęcie kościoła od strony południowej, a dokładnie z ul. Warszawskiej, a jeszcze dokładniej – z podwórza mojego pradziadka Piotra Huchry.

002


3. Ostatnia Komunia Święta przed wyjazdem ze Św. Józefa – prawdopodobnie wzięło w niej udział kilka klas jednocześnie (może roczniki 1930-1932?) ze Św. Józefa i Św. Stanisława. Wspólne zdjęcie przy jednej z naw bocznych.

003


4. Zdjęcie kościoła od strony północnej (czyli od Wypychanówki i Chorosna).

004


5. Zdjęcie kościoła od strony północnej – z widocznym murkiem, który okalał teren wokół budynku.

005


6. Bardzo podobne zdjęcie – z delikatnie innej perspektywy.

006


7. Także zdjęcie od strony Wypychanówki (str. północna). Chyba najbardziej popularna fotografia kościoła w Św. Józefie.

007


8. Podobne ujęcie. Nieco wyraźniejszy obraz.

013


9. Po prawej – monumentalna bryła kościoła wraz z głównym wejściem, przez które wychodzą z kościoła na cmentarz uczestnicy uroczystości pogrzebowej. Zdjęcie prawdopodobnie zrobione podczas pogrzebu zamordowanych przez ukraińców Aleksandra Rudnika i Bolesława Czajki lub rodziny Porębnych/Zacharów.

008


10. Zdjęcie kościoła od strony północnej z dziwną fakturą chmur + religijna miniaturka.

009


11. Dwa kolejne zdjęcia to jedynie fotografie – a właściwie jedna fotografia, w wersji drugiej trochę wyraźniejsza i z bardziej  skontrastowanym tłem – z wnętrza kościoła w Św. Józefie z widokiem na ołtarz główny podczas nabożeństwa.

010


12. Zwraca uwagę szeroka nawa główna oraz chorągwie przy ławkach. Jak widać po odwróconym plecami do wiernych celebransie – czasy sprzed soboru Watykańskiego II. Czyżby w centrum ołtarza obraz z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej?

011


13.  Każdemu posiadaczowi książki Floriana Ciurusia „Wieś Św. Józef” zdjęcie to znane jest z okładki. Widok od strony zachodniej, z małego „dziecięcego” cmentarza.
012


14. Zdjęcie kościoła od strony południowej, z okolic ul. Warszawskiej.  Od lewej stoją: Karol Ryzner (syn Piotra i Wiktorii Cisak)  z kuzynem Władysławem Ryznerem (syn Franciszka i Marianny Łuksik).

014

Każdego, kogo pytałem o kościół w Św. Józefie, podkreślał jego wielkość, ogrom, potężną bryłę. monumentalizm. „Oo, to był kościół” – to najczęstsze pierwsze reakcje, wspomnienia, skojarzenia, w których zawarte jest już – wypadające oczywiście zdecydowanie na korzyść świątyni ze Św. Józefa – porównanie z kościołami, które zastali po przyjeździe na Ziemie Zachodnie.

Mój dziadek – pamiętam – wspominając kościół w Św. Józefie, zwykł mówić (w czasach, gdy nie bardzo jeszcze chciałem go słuchać), że był tak ogromny, że kościółek w Olbrachcicach Wlk. (gdzie mieszkał po wojnie) zmieściłby się w jego środku cały i jeszcze wokół niego można by zrobić procesję. Zawsze myślałem, że o ile sam kościół w Św. Józefie był pewnie rzeczywiście większy, to samo porównanie na pewno jest przesadzone.

Do niedawna.

Do czasu, gdy wpadło mi w ręce (podziękowania dla Kai Giży, od której je otrzymałem) niesamowite zdjęcie kościoła w Św. Józefie, zrobione podczas remontu budowli. Ta fotografia dopiero w pełni oddaje wielkość i ogrom kościoła w Św. Józefie. Spójrzcie na ludzi stojących przed kościołem, spójrzcie na ludzi na (drewnianym!) rusztowaniu i w koszu na wieży
kościoła !!
015
Nie wiadomo, kiedy zostało zrobione to zdjęcie. Może podczas remontu po zniszczeniach I Wojny Światowej (czyli w latach 20-stych). A może – choć to mniej prawdopodobne – podczas jeszcze podczas pierwszej budowy kościoła (który po 1900 roku zastąpił drewnianą kapliczkę).

Skąd została zrobiona fotografia? Przedstawia kościół od strony południowej, a perspektywa wskazuje na pewną wysokość robiącego zdjęcie…może więc ze był to dach plebanii? W końcu był to murowany budynek przy ulicy Warszawskiej.
Fotografia była odnawiana w 1973 roku w Osieku nad Notecią przez p. Banaszaka, a zostało przywiezione na Ziemie Zachodnie przez Józefę Cebulę.

Advertisements

16 komentarzy

  1. Posted by Beata on Marzec 9, 2014 at 6:01 am

    Świetny artykuł. Szkoda, że mój Tatko tego nie doczekał. Był ochrzczony w tym kościele, tam wzięli ślub moi Dziadkowie. Mieszkali w Świętym Stanisławie. Pradziadek Piotr Bury był tam sołtysem. W tym roku obiecałam Tatusiowi, że pojedziemy tam ponownie, niestety odszedł 2 stycznia tego roku. Zawsze interesował się swoimi stronami rodzinnymi.

    Odpowiedz

  2. Posted by Beata on Marzec 9, 2014 at 6:03 am

    Pradziadek nazywał się Paweł Bury nie Piotr. Piotr to pradziadek ze strony Mamy.

    Odpowiedz

    • Posted by Barbara Chałat on Listopad 3, 2014 at 8:17 pm

      Witam, czy Piotr i Paweł Bury byli spokrewnieni z Janem Bury z Chorosna

      Odpowiedz

      • Bardzo prawdopodobne jest, że:
        – Jan Bury z Chorosna (+ Jadwiga Śmietana)
        – Piotr Bury ze Św. Stanisława (+ Katarzyna Pietrasz)
        – Franciszek Bury (ze Św. Stanisława (+ Helena Falger)

        to bracia.

  3. Posted by Mariusz on Lipiec 9, 2014 at 11:59 am

    Byłem we wsi Św. Józef (a w zasadzie co z niej zostało) w czerwcu 2014 roku. Wysłuchałem opowieści mieszkańców ukraińskich. Z tak wielkiego kościoła zachował się tylko kawał gruzu w kształcie bryły. Wszędzie trawa i pola uprawne. Tam gdzie był i jeszcze jest cmentarz, rożnie las. Mnóstwo grobów naszych rodaków. To była wielka wieś…

    Odpowiedz

  4. Posted by Maryna on Czerwiec 12, 2015 at 10:27 pm

    Zdjęcie nr 1 opisane jest jako jedyne istniejące, zrobione ze strony wschodniej, jednakże – takie mam wrażenie – ostatnie zdjęcie kościoła (w budowie czy też remoncie), na moje oko, zrobione zostało dokładnie z tej samej strony. Z opisu natomiast wynika, że wykonane zostało od strony południowej. Pytam, bo mam kserokopię innego zdjęcia, ale nie mogę się w tej sytuacji zdecydować, czy zostało wykonane ze strony wschodniej, czy z innej:)
    Pozdrawiam.

    Odpowiedz

    • A co z tą kserokopią zdjęcia kościoła?

      Odpowiedz

    • Nie będę się targował. Chce Pani je zatrzymać tylko dla siebie – Pani sprawa 😉 Widzi Pani, a ja taki niepraktyczny jestem – gdybym działał wg tej zasady powinienem chyba pozakładać hasła do artykułów i udostępniać wybranym osobom po dokonaniu wymiany materiałów/transakcji, a tak ponoszę koszty zdobywana materiałów i informacji a rozdaję je bezkosztowo. Jak widać także ekonomicznie to mało profesjonalna strona 😉

      Odpowiedz

      • Posted by Maryna on Styczeń 3, 2016 at 5:05 pm

        A ja chciałam tak niewiele… Kiedy zmarł mój brat. Chociażby. Reszta odpowiedzi na moje pytania nie jest mi już potrzebna.

  5. Posted by Maryna on Czerwiec 24, 2015 at 8:50 pm

    No to jak z tym kościołem?

    Odpowiedz

  6. Może i ma Pani rację. Zasadniczo 🙂

    Odpowiedz

  7. Posted by Maryna on Czerwiec 25, 2015 at 3:24 pm

    Oj, Łukasz, Łukasz… Zasadniczo, to kierunek nie zależy od wysokości;))

    Odpowiedz

  8. Posted by mandarynka on Styczeń 2, 2016 at 10:54 pm

    moja prababka katarzyna dudek z domu bury być może byli rodzeństwem matka ich miała na imię agnieszka to byłby kojejni zbieg powiązań

    Odpowiedz

  9. Posted by jakub on Styczeń 5, 2016 at 9:26 pm

    Mój dziadek mieszkał w Słobódce Leśnej – po drugiej stronie drogi carskiej. Byłem w św. Józefie kilka lat temu, a właściwie gdzieś, gdzie kiedyś ta wieś leżała.

    Odpowiedz

  10. Posted by Zdzisław67 on Styczeń 24, 2016 at 11:51 am

    Mój dziadek Jan Walczak też mieszkał w Chorosnie ,wyjechał po wojnie do Ostrożnicy koło pawłowiczek.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: