Wieś Święty Józef’ 10 lipca 2011 – 3. Plac Kościelny

3A. W stronę Placu Kościelnego.

Szliśmy w stronę Placu Kościelnego i cmentarza. Ale już nie ulicą Kościelną. Lubomir wyprowadził nas na równoległą do niej polną drogę, od północnej stronie ulicy Kościelnej. Tak, że idąc widzieliśmy tyły gospodarstw stojących po prawej stronie ulicy Kościelnej. Przechadzka tą polną drogą pozwoliła docenić, w jak pięknym miejscu położony był Święty Józef. Patrząc w prawo (czyli na północ od wioski) widać było niziny i pagórki, na których rozlane są pobliskie wioski: Sidliszcze i Chorosno. Z rozległego płaskowyżu, na którym położony jest Święty Józef patrzy się z góry na te miejscowości, ciągnące się aż do Ottyni. Fascynujący musiał być widok z kościelnej wieży na okolice. Fascynujący i groźny. Podobno to właśnie dlatego Rosjanie wysadzili kościół w powietrze – to był świetnie położony punkt widokowy na całą okolicę.

(fot.1 polna droga, którą dotarliśmy do Placu Kościelnego. Po lewej stronie budynki przy ulicy Kościelnej)

(fot.2 Tyły budynków przy ulicy Kościelnej – widok z drogi polnej)

(fot.3 Tyły zabudowań przy ulicy Kościelnej – widok z polnej drogi)

(fot.4 Tyły gospodarstw przy ulicy Kościelnej – widok z polnej drogi)

3B. Plac Kościelny.

Tą polną dróżką szliśmy ok 1 kilometra. Idąc dalej prosto wyszlibyśmy na ulicę Koliby. Ale za ostatnim zabudowaniem przy ulicy Kościelnej skręciliśmy w lewo. I tym sposobem od strony północnej dotarliśmy na plac, na którym kiedyś stał kościół. To miejsce najbardziej w całej wiosce działa na wyobraźnię. Opowieści o dawnym ogromie kościoła skonfrontowane z widokiem tego, co po tej wielkości zostało – działają na obserwatora bardzo przygnębiająco. Mój dziadek opowiadał żartobliwie, gdy pytałem go o wielkość kościoła na Św. Józefie (pewnie trochę przesadnie, ale nie sądzę, by dużo w tym było nieprawdy), że kościół w Olbrachcicach Wielkich, gdzie mieszkaliśmy, zmieściłby się wewnątrz kościoła w Św. Józefie i jeszcze wokoło można by procesją chodzić. Gdy się widzi obecnie jedną bryłę cegieł i kilka tuj zasadzonych pośrodku wielkiego placu, podobno w miejscu dawnego kościelnego ołtarza, nie sposób nie zadumać się nad niszczycielskim działaniem ludzi i czasu. Ogrom ludzkiego wysiłku i poświęcenia doszczętnie pogruchotany przez bezduszną ideologię – to zapewne nieodparcie przychodzi na myśl każdemu stojącemu na tym pustym placu po-kościelnym. Cały obraz upadku tego miejsca zawarty jest najpełniej w tej ogromnej bryle z cegieł – fragmencie kościelnej wieży, samotnie leżącej po lewej stronie placu. Między nią a dawnym ołtarzem można znaleźć kilka mniejszych fragmentów kościoła – leżą w wysokiej trawie w północnej części placu.

(fot.5 Pozostałości po Kościele w Świętym Józefie)

(fot.6 Tuje w miejscu ołtarza na placu kościelnym)

(fot. 7 Miejsce, w którym kiedyś stał Kościół – widok z ulicy Kościelnej)

Przez plac po kościele wyszliśmy ponownie na ulicę Kościelną. Kierując się na zachód po kilkunastu metrach stanęliśmy na skrzyżowaniu ulicy Kościelnej i ulicy Warszawskiej. Na przeciw nas, może z 50 metrów od ulicy – Niewielki, ale gęsty las. To cmentarz. Lubomir zaprowadził nas tam od razu i tam spędziliśmy na najwięcej czasu. Ale opowiem o tym na końcu. Po wyjściu z cmentarza poszliśmy na południe ulicą Warszawską.

(fot. 8 Cmentarz w Świętym Józefie – widok na wejście główne ze skrzyżowania ulic Kościelnej i Warszawskiej)

Zobacz filmik z Placu Kościelnego na Świętym Józefie:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: